Nie. Podczas sesji rodzinnej prowadzę Was krok po kroku i delikatnie podpowiadam, jak się ustawić, gdzie spojrzeć i co zrobić z dłońmi, żeby wszystko wyglądało naturalnie. Nie chodzi o „pozowanie”, tylko o stworzenie swobodnej atmosfery, w której możecie być sobą i cieszyć się wspólnym czasem.